Siła talentu
O mnie
Siła talentu
Dziewczynka z warkoczykami ...
Mała dziewczynka z warkoczykami, w które mama wplotła piękne kokardy. Granatowa spódniczka i biała bluzeczka podkreślająca papierowo – przezroczysty odcień drobnej twarzy. Z półmroku przebija się czerwień aksamitnej kurtyny, zapach drewnianego parkietu na scenie i szczelnie wypełniona zaproszonymi gośćmi widownia. Błyska zapalony reflektor. Cisza, głośne kołatanie serca …
Dziewczynka siada przed trójnogim potworem i nie wie co ją bardziej przeraża – ogromne rozpostarte skrzydło czy kościano – czarne klawisze, które zaraz, które już ją pożerają … i nie wie gdzie jest, nic nie widzi – pustka, i …UCIECZKA …
Kolejny rok, kolejne popisowe występy uczniów małomiasteczkowego Ogniska Muzycznego w tutejszym Domu Kultury – kolejna przepaść, kolejna UCIECZKA … łzy i niemoc … Nigdy więcej, nigdy w życiu, przysięgam, przysięgam … jednak głowa dziewczynki przepełniona jest muzyką – preludia i polonezy Chopina, „Requiem” i menuety Mozarta, „Poemat” Fibicha – jej serce – ona cała jest muzyką, i jej dom, i pokój gdy siedzi na swoim czarnym, kręconym taborecie przed ukochanym instrumentem FORTEPIANEM i gdy obok siedzi ukochana mama.
Dziewczyna w białej bluzce i granatowej spódnicy, zapach parkietu, czerwień aksamitu i znajome twarze na widowni. Siada do fortepianu, palce dotykają klawiatury, serce już gra staccato … a powoli, w białych sukienkach, pojedynczo na scenę wchodzą … chórzystki. Ustawiają się półkolem zasłaniając dziewczynę, płyną pierwsze – PIERWSZE dźwięki, płynie – PIERWSZA melodia, to „Prząśniczka”, chór śpiewa a spod palców akompaniatorki wybrzmiewają piękne ozdobniki Moniuszki, pierwszy – PIERWSZY raz nie ucieka.
Szczęśliwa twarz mamy i nadal zaciśnięte do białości kciuki ulubionej nauczycielki Gabrieli – autorki jej sukcesu.
Elegancka kobieta – w prostej sukni, z życzliwym uśmiechem. Wokół czerwień aksamitu kurtyny, zapach parkietu, scena z mikrofonem i szczelnie wypełniona widownia.
Kobieta wita gości … Zrywają się gorące oklaski, Przed Państwem Ewa Barczyńska – szczęśliwa kobieta.
Głęboki ukłon. MÓJ ukłon …
(Środa Wielkopolska 2013r, wyróżnienie w konkursie na opowieść o sobie.)
Tak, to ja jestem tą dziewczynką…
Inna sala wypełniona moimi uczniami, studentami…
Pamiętam co czują i co przeżywają …
Postanawiam, że oddam dług, że będę jak moja nauczycielka muzyki – pomagała i asystowała młodzieży szkolnej, studentom, wszystkim potrzebującym pomocy…
Tak robię.
To moja misja.
Pomagam innym i tworzę przestrzeń, w której znajdziesz wiedzę oraz wsparcie mentorskie przy budowaniu siebie.
“Stabilizacja motylka to szpilka” Jan Sztaudynger . Unikam takich szpilek, boję się ich – bynajmniej nie obcasów! Nigdy nie zatrzymam się w poszukiwaniu nowości, inspiracji, nowych projektów, … Ta ciekawość świata, nowych wyzwań – nigdy nie kończy!
Jestem dumna i bardzo cenię dyplomy ukończenia :
- Szkoły Inteligencji Emocjonalnej, gdzie uzyskałam Certyfikat Kwalifikacji Rozpoznawania Ekspresji Emocji.
- Szkoły Analizy Transakcyjnej,
- Szkoły Trenerów Integra.
- Szkoły Mentorów Kariery.
- Aktualnie podjęłam wyzwanie ukończenia studiów podyplomowych - poradnictwa psychologicznego.
To się u mnie nigdy nie skończy! Obiecuję!